kpt. Henryk Aleksander Benczer

Przedstawiam postać kapitana Henryka Aleksandra Benczera. Urodził się w Stryju, województwo stanisławowskie, w dniu 10 lipca 1893 r. Byłe synem Abrahama Jehudy i Laury z Ungarfeldów. Co ciekawe, w formularzu aplikacyjnym do Wojska Polskiej sam określił swoją narodowość jako „Polak”, choć „bezwyznaniowy”. Jak się jednak wydaje, Henryk Aleksander Benczer był polskim patriotą pochodzenia żydowskiego ze Stryja i nazywał się Hersh Luzer Benczer. Jeżeli tak jest, to miał siedmioro rodzeństwa – był bratem Chane Golde, Benjamina, Amalii, Barucha, Gittel, Simy i Basi.

Z czego wynikało (chyba) ukrycie swojego wyznania? Być może o tym pisał J. Prochwicz w „Żydzi w formacjach granicznych II Rzeczypospolitej”, artykule opublikowanym w książce „Żydzi i Wojsko Polskie w XIX i XX wieku” (red. Naukowa T. Domański, E. Majcher-Ociesa). Autor ten podaje na stronie 137, że „dalsze zaostrzenie sytuacji żołnierzy pochodzenia żydowskiego nastąpiło po uchwaleniu przez Sejm Ustawodawczy 17 czerwca 1919 r. ustawy „O spisie oficerów”, z której niedwuznacznie wynikało, że oficerami w armii mogą być tylko osoby deklarujące narodowość polską. Na podstawie tych kryteriów zaczęto zwalniać z Wojska Polskiego oficerów Żydów, którzy w kwestionariuszach zadeklarowali narodowość żydowską”. To niezwykle smutne i niesprawiedliwe. Tym bardziej trzeba docenić naszego bohatera – miał wystarczająco dużo siły i żołnierskiego uporu, żeby być polskim oficerem, zasłużonym zresztą na polach wielu potyczek i bitew.

Ukończył osiem klas gimnazjalnych w Samborze, a nadto przez trzy semestry studiował prawo na Uniwersytecie we Lwowie i w Wiedniu.

Henryk Benczer jeszcze jako porucznik 4 Pułku Strzelców Podhalańskich

Przebieg jego służby ustaliłem na podstawie akt z CAW (sygnatura: I.481.B.4560). Oto wybrane jej etapy:

W 1917 r. wstąpił do armii austriackiej jako jednoroczny ochotnik. W kadrze 33 Pułku Strzelców w Krakowie przebywał do połowy sierpnia 1917 r., po czym został oddelegowany do Szkoły Oficerskiej w Radymnie pod Przemyślem. Przebywał w obozach ćwiczebnych w St. Christina oraz w Freienfeld w Tyrolu. Dostał się do niewoli włoskiej po bitwie w rejonie Ponte St. Marco.

W dniu 25 grudnia 1918 r. wstąpił do Armii Polskiej we Włoszech (Mandria di Chivasso) gdzie służył jako adiutant kapitana Karola Golachowskiego. Od 15 marca 1919 r. służył w 7 kompanii pułku „Zawisza Czarny” (właściwie w Pułku Piechoty im. Zawiszy Czarnego, sformowanym z Polaków, byłych jeńców austro-węgierskich). W kwietniu tego roku był już we Francji, gdzie dołączył do 413 pułku piechoty w Melise. Do Polski przybył w czerwcu 1919 r., do Skierniewic, gdzie służył w 19 Pułku Strzelców. 15 września 1919 r. pułk ten został przemianowany na 143 pułk piechoty strzelców kresowych, a następnie w marcu 1920 r. na docelowy już 4 Pułk Strzelców Podhalańskich.

Podczas walk o granice, ppor. Benczer walczył na froncie ukraińskim (29 września 1919 r. – 11 kwietnia 1920 r.), następnie na froncie litewsko-białoruskim, brał udział w walkach o Grodno.

27 września 1920 r. dostał się do bolszewickiej niewoli pod Obuchowem, za co otrzymał Krzyż Walecznych. W opisie czynu nagrodzonego tym odznaczeniem czytamy, że odznaczenie przyznano za boje pod Obuchowem i Obuchowiczami, w ramach walki o Grodno:

Dnia 26 września 1920 r. z oddziałem armatek 37 mm i min towarzysząc II baonowi we wspólnej walce po zajęciu Obuchowa i Obuchowicz, znaleźliśmy się pod Trembowym. Chociaż sytuacja była bez wyjścia, otoczony ze wsząd, bronił ppor. Benczer Henryk z ludźmi – obsługą armatek 37 mm i miotaczy min do ostateczności terenu zdobytego, a wystrzeliwszy wszystkie naboje z armatki tam posiadane, poszedł z ludźmi do ataku na bagnety, celem zajęcia wzgórza, dominującego dla podtrzymania pozycji. Spotkał się z [nieczytelne] bolszewickimi w sile co najmniej 20 razy większej od sił własnych i ze wsząd otoczony wraz z p. Majorem Kosteckim porąbany [szablami, w trzech miejscach przez kawalerię bolszewicką, co wynika z jego akt personalnychmoje, ML] dostał się do niewoli bolszewickiej, skąd po 6 tygodniach pobytu uciekł.” Zwracam uwagę, że na mundurze nad Krzyżem Walecznych ma odznakę za przynajmniej dwie rany.

Był także przedstawiony do orderu Virtuti Militari, natomiast nie mam pewności, że odznaczenie to otrzymał. Wniosek złożono podczas jego służby w 4 Pułku Strzelców Podhalańskich w Cieszynie w dniu 14 lipca 1924 r. Wniosek poparł wówczas ppłk. szt. gen. Mieczysław Boruta-Spiechowicz, który wskazał we wniosku, że był to „odważny oficer, brak mu jednak powagi”. Oto opis czynu, za który został przedstawiony do odznaczenia:

Dnia 16 czerwca 20 r. w bitwie pod Rekiczyńcami-Homenki, por. Benczer Henryk mając umocnioną pozycję dwoma elementami działek piechoty i trzema miotaczami min (Stokes) w decydujący sposób przyczynił się do odniesienia zwycięstwa nad nieprzyjacielem. Linia obrony własna szła skrajem lasu. Nieprzyjaciel w ataku zbliżył się na odległość 20stu metrów do stanowisk por. Benczera. Por. Benczer przez umiejętne osobiste dalsze ostrzeliwanie, wstrzymał własną wahającą się linię dzielnem swem zachowaniem się z jednej strony, sygnalizując równocześnie wystrzałami swoimi innym kompaniom własnym, że linia własna nie cofa się, czem przyczynił się do wybitnego odparcia ataku bardzo niebezpiecznego dla cofającego się I Baonu.” O wydarzeniach tych zdaje się pisze Marian Kukiel w swojej książce pt. „Moja wojaczka na Ukrainie, wiosna 1920 dziennik oficera Sztabu Generalnego”, który na stronie 60 odwołuje się do działań 4 Pułku Strzelców Podhalańskich w potyczce pod Rekiczyńcami.

Henryk Benczer

Henryk Benczer w Spółdzielni Spożywczej w 4 Pułku Strzelców Podhalańskich w Cieszynie

15 lipca 1932 r. został przeniesiony do 28 Pułku Strzelców Kaniowskich (garnizon w Łodzi), gdzie był dowódcą Szkoły Oficerów Rezerwy 10 Dywizji Piechoty.

Nie znam jego wrześniowych losów, ale wyczytałem, że po kampanii wrześniowej był dowódcą III batalionu 14 Pułku Piechoty Polskich Sił Zbrojnych.

Kapitan Henryk Aleksander Benczer zmarł w Londynie 16 grudnia 1969 r. Spoczywa na North Sheen Cementery. Jeżeli ktoś z UK czyta to opracowanie i mógłby przesłać zdjęcie jego grobu, będę zobowiązany.

Poniżej zdjęcie z zawodów strzeleckich w Krakowie, prawdopodobnie o mistrzostwo Dowództwa Okręgu Korpusu Nr. V w strzelectwie z broni długiej, które odbyły się na Woli Justowskiej. Zawody tego typu (o mistrzostwo DOK V) opisano w przedwojennej Polsce Zbrojnej (m.in. w numerze 111)  i  w Przeglądzie Strzeleckim. Spędziłem nad tym dużo czasu, ale nie mogę jednoznacznie stwierdzić, z którego jest roku, choć uważam, że zawody obyły się albo w 1927 r. albo w 1928 r., raczej nie wcześniej i nie później. Czy ktoś rozpoznaje pozostałych uczestników tych zawodów, uwiecznionych na zdjęciu? Być może na środku siedzi kpt. piech. Józef Geronis de Libuschin z 75 Pułku Piechoty, ale pewności nie mam żadnej.

Zdjęcie z zawodów strzeleckich w Krakowie. Henryk Benczer siedzi pierwszy z lewej.

Był żonaty z Ewą, z domu Kaleta. Ich ślub odbył się w Cieszynie w dniu 30 lipca 1922 r. (świadkiem był kpt. Ludwik Zych z 4 Pułku Strzelców Podhalańskich).

Odznaczenia:

Krzyż Walecznych 1920 r.

Srebrny Krzyż Zasługi w służbie wojskowej (1936 r.)

W Armii Austro-Węgier – Krzyż Karola ze stwierdzeniem zasługi (Kadett-Aspirant).

Podobne wpisy